Strona główna > Aktualności > 18-11-2014
18-11-2014
wywiad z grzegorzem jankowiczem

Co było punktem wyjścia: Gombrowicz, Garbaczewski, czy ta dyskusja, która zaczęła się toczyć po wydaniu książki, a później po spektaklu?

GRZEGORZ JANKOWICZ: – Punktem wyjścia był Gombrowicz i jego „Kronos”, a także sposób, w jaki „Kronos” został wprowadzony na scenę publiczną, nie tylko literacką. Od samego początku – śledząc dyskusje na temat notatek Gombrowicza – odczuwałem ogromniejącą frustrację. Niezwykle mobilizującą. Miałem wrażenie, że recenzentom i krytykom wymyka się bardzo istotny aspekt tego tekstu. Doszedłem do wniosku, że muszę o tym napisać. Początkowo myślałem, że będzie to kilku, może kilkunastostronicowy esej. Z pewnością nie cała książka. Później dowiedziałem się, że Krzysztof Garbaczewski pracuje nad spektaklem na podstawie „Kronosa” w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Nie miałem pojęcia, co szykuje, ale sam gest, który wykonał – decyzja, żeby wystawić „Kronosa” na scenie – wydał mi się frapujący. Zwłaszcza w kontekście wypowiedzi niektórych krytyków, którzy sugerowali, że zapisków Gombrowicza nie powinno się publikować, bo – jako tekst „niewydarzony”, całkowicie prywatny, nieprzeznaczony do druku – na to nie zasługują. Moja refleksja nad Gombrowiczem i „Kronosem” rozwijała się równolegle z pracami Garbaczewskiego, bez związku z jego przedstawieniem. Spotkaliśmy się, gdy jego przedstawienie było już gotowe, a moja interpretacja samego „Kronosa” zamknięta. Ale po obejrzeniu spektaklu postanowiłem uwzględnić go w swych rozważaniach. Okazało się, że Teatr Polski jest zainteresowany publikacją nie tylko pojedynczego szkicu, ale wręcz całej książki o Gombrowiczu i jego „Kronosie”. Tak powstał mój długi esej.

Dalszy ciąg na stronie dzielnicewroclawia.pl.

 

  


Książkowe Klimaty s.c.
ul. Mydlana 1/005
51-502 Wrocław
NIP:895-201-81-93