Strona główna > Aktualności > 01-09-2014
01-09-2014
punk is (not) dead

Maciej Robert o nominowanej do półfinału tegorocznej edycji „Angelusa” powieści Jaroslava Rudiša, „Koniec punku w Helsinkach”
Powieść zatytułowaną „Koniec punku w Helsinkach” mógł napisać tylko ktoś taki jak Jaroslav Rudiš – swego czasu menedżer zespołu punkowego, a dziś także wokalista pojawiający się okazjonalnie na scenie razem z zespołami U-Bahn i The Bombers. Już w swojej debiutanckiej książce „Niebo pod Berlinem” Rudiš dał się poznać jako autor, który potrafi pasję i luz mocnej, niezależnej muzyki przekuć w zajmującą prozatorską opowieść. Ale dopiero „Koniec punku w Helsinkach” jest – zgodnie z tytułem – powieścią w pełni punkową. Gdyby odnieść ją do znanego hasła definiującego prostotę tej muzyki – „trzy akordy, darcie mordy” – wszystko by się zgadzało. Powieść Rudiša jest prosta (jak trzy akordy) i szczera (jak darcie mordy właśnie). Na szczęście jest też czymś więcej niż punkowa muzyka. Jest pomysłową narracją przywołującą z nostalgią (czy też raczej „ostalgią”, wszak opowiada o czasach, gdy kraje bloku wschodniego były jedną socjalistyczną rodziną) historię pewnej pary straceńców. Rudiš wpisuje ich barwne przygody w szary kontekst lat osiemdziesiątych w Europie Środkowo-Wschodniej, nie starając się przy tym na siłę  wybielić tamtych czasów. Młodość młodością, punk punkiem, ale czeski autor mądrze nie poddaje się luzacko-wspomnieniowej fali. W efekcie ta reinterpretacja legendy o kultowej parze punk rocka, Sidzie i Nancy, mówi nam więcej o przygnębiającej atmosferze panującej w ówczesnych demoludach, niż o koncertowych balangach. Dalszy ciąg na stronie http://angelus.com.pl/2014/08/2270/

  


Książkowe Klimaty s.c.
ul. Mydlana 1/005
51-502 Wrocław
NIP:895-201-81-93